20080422

20th. ( o przyjaźni , o uczuciach, o relacjach)



1. przyjaźń - fikcyjne pojęcie, funkcjonujące w świecie rzeczywistym na zasadzie handlu wymiennego bądź darowizny, mające wiele praktycznych zastosowań. a w tym m.in. ; korzyści materialne, interakcje fizyczne, wyzysk emocjonalny.
2. wdzięczność - spotykana coraz rzadziej, o dziwo zdarza się być zupełnie szczera. ale to nie jest reguła. często wdzięczność w czystej formie jest nieakceptowana. zwykle potrzebny jest "dowód wdzięczności". istnieją rozmaite rodzaje dowodów wdzięczności, np. : danie dupy, prezent (bombonierka jest passe, kwiaty też), gotówka (absolutny hit), przysługa (czasem jest to danie dupy), i inne.
3. pokora - nie mam w sumie pojęcia co to. podobno jakaś cnota moralna.
4. zazdrość - drugi po chciwości napęd dzisiejszego świata. jedni innym zazdroszczą ropy, inni są zazdrośni o dawanie dupy, jeszcze inni o ładny samochód. czasem się to kończy konfliktem zbrojnym, czasem sprawą sądową, czasem policzkiem. jakby się dobrze postarać, można ją wzbudzać umyślnie, celem pozyskania różnych profitów (patrz też: danie dupy, pieniądze, czasem satysfakcja; lub w gimnazjach: notatki, alkohol, narkotyki, danie dupy, czasem satysfakcja).
5. interesowność - podstawa każdej przyjaźni. właściwie ten punkt to podpunkt do przyjaźni.
6. bezinteresowność - znów nie bardzo wiem co to takiego. zwykle występuję jedynie w relacjach: człowiek-zwierzę* , człowiek-roślina**, człowiek-kamień, kamień-kamień, kamień-dwa kamienie, etc.
(*wyjątek - zoofilia, **wyjątek-narkotyki pochodzenia nie syntetycznego).
występuje również w relacjach luźniejszych niż przyjacielskie lub partnerskie, na przykład w koleżeństwie, niestety to z kolei prowadzi do powyższych, więc znów do wyzysku.
7. miłość - podobno prawdziwa zdarza się raz w życiu, zwykle nie trwa długo i kończy się z winy np. dania dupy (a jakże!). źródło niewysłowionych cierpień, niekończących się poświęceń i wyrzeczeń, zazdrości, wszelkich działań absurdalnych(patrz też: kordian, książe karol, rzeźnik z katowic, romeo i julia). czasem wynikających z umiejętności myślenia abstrakcyjnego, czasem z kompletnej bezmyślności.

20080421

19th. (happiness is easy - talk talk)


dwa podstawowe sposoby na bycie szczęśliwym.

- kumpelstwo. bycie przyjacielem wszystkich, znacznie zwiększa szanse na to, że ktoś w odpowiedniej chwili pożyczy ci stówę. ludzie potrzebują czuć się potrzebni, jak by to głupio nie brzmiało, jest to prawda. nawet oczywista oczywistość. taka masa przyjaciół, ułatwia życie i buduje dobre samopoczucie. pani wanda w sklepie na rogu, daje fajki na krechę, pyta jak dopisuje samopoczucie, i o dziwo szczerze jest przejęta twoimi postępami w nauce. ilość przyjaciół wpływa też wprost proporcjonalnie na ilość potencjalnych partnerów seksualnych (patrz też: immisja), i ewentualnych przyszłych członków wspólnoty majątkowej. szczególnie korzystnej jeśli należysz do tych, którzy muszą brać fajki na krechę u pani wandy. niestety szczególnie trudno przyjaźnić się z kanarami. kanary to skończone chuje. podobno bieżąca polityka firm typu pkp lub ztm, polega na zatrudnianiu impotentów, co znacznie zwiększa ich wydajność w pracy. panienki dostają mandat bo to w sumie ich wina że kanarowi nie staje. faceci dostają mandaty, bo są podejrzani o pełną sprawność seksualną, lub przynajmniej o inne formy aktywności seksualnej (patrz też: petting). wnioski nasuwają się same. masa przyjaciół masa atrakcji.

- osobowość mnoga(dissociative identity disorder, DID). wymieniam ją jako drugi sposób na bycie szczęśliwym, choć wydaję się być najlepszym gwaratnem szczęścia. może nie jest to metoda stu procentowa, ale napewno znacznie zwiększa wasze szanse. posiadanie tylko jednej osobowości może prowadzić do wielu konsekwencji. niezadowolenie z własnego ja (patrz też: ego[ja realne], super ego[ja idealne, powinnościowe], id) może być przyczyną depresji (patrz też: dysforia, zespoł cotarda), która wyklucza bycie szczęśliwym. w wypadku gdy masz do dyspozycji, więcej niż jedną osobowość, możesz stres rozłożyć na pozostałe, lub korzystać z akurat szczęśliwej. można też prowadzić romanse na płaszczyźnie dwóch osobowości, bo nie jest wykluczone że są one rożnej płci, a także w różnym wieku. ta możliwość pozwala ominąć metodę na kumpelstwo, zabija samotność i pozwala cieszyć się samym sobą. jak powszechnie wiadomo samozadowolenie(nie samozadowalanie, patrz też: ipsacja) i wysoka samoocena są fundamentami szczęśliwego życia.
gdy pani wanda domaga się zwrotu za fajki, możliwe jest też zrzucenie odpowiedzialności za zwrot długu na inne nieobecne chwilowo ja. któremu może być przez to przykro, może być w dołku. wnioski nasuwają się same. silne zaburzenia w percepcji rzeczywistości przynoszą same korzyści.

20080420

18th. (lowisewryłer)


nowa najwierniejsza z towarzyszek. jej widok przywodzi mi na myśl leśmiana.
(...)
razem z tobą w rozkoszy i kwiatach zaryty,
choćby nade mną nagła wyrosła mogiła,
skrawka ziemi, gdzie miłość do snu mnie złożyła,
nie opuszczę, by odejść w nieznane błękity!
(...)
przejebana pogoda, jak i ogrom pracy ostatnio stoją nam na drodze, do ciągłego, wzajemnego, eksplorowania swoich osobowości. na szczęście pozostają nam wspólne wieczory, którymi mógłbym bez końca ją smarować tu i ówdzie. gdy pogoda się polepszy, ona już natarta będzie czekać bym na niej pojeździł. kocham ją.

20080413

17th. (trainstory)

1. miasto położone w środkowo-wschodniej polsce, na mazowszu nad rzeką wisłą. oficjalną (konstytucyjną) stolicą polski, stało się w 1952 roku.
druga co do wielkości stacja kolejowa warszawy, znajduje się na warszawskiej linii średnicowej, na zachód od stacji warszawa centralna, w pobliżu ronda zesłańców syberyjskich.

2. środek transportu lądowego o trasie wytyczonej torem kolejowym albo liną, którą poruszają się pociągi. kolej jest formą transportu sztywnotorowego, tzn. jej pojazdy mogą poruszać się tylko charakterystycznym dla danej technologii torem.

3. miasto wojewódzkie w środkowej polsce, położone na wysoczyźnie łódzkiej. siedziba władz województwa łódzkiego.
dworzec kolejowy i stacja początkowa na linii do Koluszek, zbudowana z inicjatywy przemysłowca karola scheiblera w 1865 roku. według klasyfikacji PKP ma kategorię B.


raz w miesiącu odwiedzam miasto szczęśliwych, uśmiechniętych ludzi. gdzie nawet kibole mają inną mentalność. przez resztę miesiąca zdarza mi się do niego nawet zatęsknić. jak dziś.


20080407

16th.


horoskop z zeszłego tygodnia był o tyle optymistyczny co nieprawdziwy. nie kupiłem sobie żadnej sukienki ani sprzętu AGD. pobiłem za to rekord w niespaniu i dwa razy w spaniu. z tego drugiego jestem wyjątkowo dumny. wenus nie zrealizowała moich marzeń a wiosna powiedziała żeby ją pocałować w dupę. większe nadzieje pokładam w dziś rozpoczętym tygodniu. kord wyśle mi matóweczkę a pan tadek nowy rower. wstałem dziś wcześnie i nawet zaliczyłem gimnastykę poranną. wyjątkowo też wypaliłem pierwszego papierosa aż w dwie godziny po obudzeniu. to kolejny rekord do mojej kolekcji. teraz pora na obmyślenie nowego planu podboju świata.